Nic bardziej banalnego niż zwiedzanie masta! Zazwyczaj przechodzi się przez jakiś most, zwiedza muzeum, potem fotografuje zamek lub pałac, ostatecznie można też strzelić sobie „słit-focię” w kawiarni, żeby zaraz wrzucić na Fb i pokazać, jak fajnie się bawimy. Ot, i wszystko.
A czy zawsze musi być tak samo? Spróbujmy może, słuchając francuskich piosenek, odwiedzić miejsca niezwykłe, rzadko odwiedzane lub wręcz całkiem nieznane takim jak my turystom. Wykonawcy tych piosenek pomogą nam trafić w te miejsca, przyjrzeć im się bliżej, poznać ludzi, którzy tam żyją i poczuć atmosferę zazwyczaj wesołą i przyjacielską, ale może się zdarzyć, że tajemniczą lub wręcz … nieprzystępną.
Jeśli dacie więc radę wykrzesać choć odrobinę zapału do zwiedzenia kilku kolejnych miast, przyjdźcie posłuchać!